Wysłany: Czw 29 Lip, 2010 13:35 Problem z chlodzeniem silnika
Witam!
Mam problem a mianowicie ostatnio podróżując, nie katując auta i w warunkach atmosferycznych dosyc deszczowych włączyła mi się kontrolka od temp. wody zaczynając mrygac, stanąłem na poboczu i zauwazylem ze wąż biegnący z chlodnicy do krućca w bloku silnika jest gorący i twardy, to samo z węzem biegnącym od krućca do pompy wody, płytnu mi nie wywala, ma normalną barwe nie czuć olejem, na bagnecie też skroplonej wody nie ma i pachnie normalnym olejem więc uszczelke pod głowicą raczej mam dobrą, wentylator od zagrzanie się nie włączył gdyż uruchamiając silnik puszałem go gdzies na 5-10minut bo owe węże stawały się gorące, co może być tego przyczyną? Chłodnica jest nowa...
a takie pytanie, ulozenie nowego termostatu nie ma raczej znaczenia?
i ile uszczelek potrzebnych jest przy termostacie? bo przy zdjęciu staregi wypadla mi jedna a kupując nowy, otrzymalem dwie
hm, no niby wszystko fajnie pięknie, wymieniłem termostat pozakładałem wszystko i tu wyskoczyl zonk, zalałem go oczywiscie plynem odpalam chodzi normalnie, ale po hm, poltorej minuty pracy zaczeło slychać taki metaliczny dzwięk obijania sie czegos oO podobny do stukotu szklanek, i zaczął sobie dmuchać jasnym dymem z wydechu Co moze byc przyczyną tego stukotu?
stukanie jest charakterystyczne dla uciekającej kompresji.. zmierz najlepiej ją... lub wstępnie dla pewności zobacz czy świece dokręcone, czy nie puszczają gdzieś wtryskiwacze. Jak to ocenisz i będzie ok to zostaje uszczelka pod głowicą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach